czwartek, 9 grudnia 2010

Biali nie lubią ofuro, Księżniczka na ziarnkach grochu oraz inne powieści

No żesz w mordę, chyba tylko w Japonii potrafią zabrac Tobie dzień wolnego, żeby przeprowadzić w tym czasie jakieś szkolenie >< Miałam jechać do Sapporo i Otaru, a tu dupa, o 11.30 wsiadam do autobusu, żeby na 12.30 przyjechać na szkolenie, które nie wiem ile potrwa, ale uduszę ich, jeśli będziemy siedzieć do wieczora ><
Anyway, zrobiłam dzisiaj jeszcze kilka zdjęć mojego pokoju i akademika, chciałam jeszcze pokazać, jak wygląda ofuro, ale ktoś był tam, więc wiadomo ;) może jednak kiedyś się uda.
A co do Ofuro, to pomijając fakt, że nie ma za dużo "białych" lasek w naszym akademiku i tak chyba tylko ja jedna z nich korzystam z ofura, reszta po prostu się wstydzi ;) A szkoda, bo uwielbiam to uczucie, kiedy po ciężkim dniu można wygrzać się w gorącej wodzie ahhhh no ale najpierw trzeba się dokładnie umyć, przy wejściu stoją małe taboreciki plastikowe i miseczki, bierze się taki jeden taborecik, siada się przed lustrem, pod którym umieszczony jest kran z prysznicem i dokonuje się dokładnej ablucji ;) Po dokładnym pozbyciu się wszelakiego brudu z siebie, można już wejść do "baseniki", nie jest on głęboki zbyt głęboki, jak się w nim siedzi to sięga na wysokość szyi. Oczywiście ubranie zostawia się przed wejściem do całego pomieszczenia, nie ma żadnego wchodzenia z ręcznikiem itd.
Ale dla wstydliwych są także prysznice, więc spoko.

To może teraz zrobię przerwę na kilka zdjęć:

Nasza pralnia
 Mój pokój, suszące się pranie ;) myślę, żeby kupić sobie sznurek, rozciągnąć w pokoju i na nim wieszczać pranie.
Aha łózko zamiast materaca ma twardą matę ze słomy ryżowej, jak tatami, ale na to kładzie się futon, czyli grubą kołdrę i można sobie spokojnie i wygodnie spać. Co do poduszki, to tak jak w tytule ;) wypełniona czymś co przypomina w dotyku groch, łuski grochu, fasolę... well sama nie wiem co, ale pomimo tego, że na pierwszy rzut oka i dotyk wydaje się być mało przyjazne i wygodne, tak na prawdę wspaniale spełnia swoją funkcję, nie narzekam, śpi mi się na tym bardzo dobrze.
 Lewa strona pokoju, przed oknem widać mój "grzejniczek". W pokoju jest na szczęście bardzo ciepło, w nocy nawet aż za ciepło, mam cały czas otwarty mały wywietrznik nad oknem. Ale i tak jest duszno, ale wolę żeby było tak, niż tak jak na dole, w strefie zabaw, rozrywek i spotkań ogólno-akademikowych, do którego udając się, zakładam grube skarpety i najchętniej siedziałabym w puchowej kurtce ><
 Mój zestaw do ofuro:) najlepiej iść z takim koszyczkiem, jest gdzie go postawić i wszystko się mieści.

 Segregowanie śmieci to nie przelewki ;) Dzieli się je na: plastikowe butelki, szklane butelki, puszki, gazety i magazyny, rzeczy z plastiku, ale nie zabrudzone, śmieci do spalenia i śmieci, których nie można palić. Czasami nie kumam różnicy pomiędzy plastikiem i śmieciami, które się nie pali, ale spoko ;)
 Umywalnia na moim piętrze. Ofuro jest na 1szym.
 Jak myję zęby to lubię sobie podjeść do tego okna, fajny widok :)
 Znak w windzie. Tłumaczenie: Obecnie mamy do czynienia z trzęsieniem ziemi, proszę wysiąść, jak tylko otworzą się drzwi. Obym tego nie doświadczyła ;)

Oki, witam po przerwie.
Zostało mi już trochę mało czasu, bo muszę się najpierw odpicować przed wyjściem ;)
Ale spoko, jeszcze zdążę opowiedzieć trochę, co tam u mnie.
Praca jak na razie nie jest zła, przedwczoraj pojechałam z instruktorem na stok, żeby tłumaczyć lekcje dla 2 dzieci  z Singapuru. Było całkiem spoko, chociaż w pewnym momencie przestraszyłam się, że dzieciak złamał sobie nogę, bo była nienaturalnie wykręcona...ale on w ogóle bez emocji podszedł do tego... no cóż, może tylko mi się przewidziało.
Co do dzieci, to niech nikt sobie nie wyobraża, że japońskie dzieci są ciche, słodkie itd. Rozpieszczone bachory i tyle, jak wszędzie ... chociaż trzeba przyznać, że jak powie się im, że mają posprzątać, bo zaraz lunch czy coś, to raczej robią to bez oporu. Ale jedzenie z nimi to mordęga, ja już olewam, nie chcą jeść to nie, staram się siadać koło takiego dziecka, które je dobrze i np rozmawiać z nim czasami, żeby nie wyszło, że nic nie robię xD cięższą robotę z Tadkami niejadkami zwalam na innych ^^
Już się nie mogę doczekać kwietnia, wtedy mam być przeniesiona na inne stanowisko, oby była to recepcja czy informacja, a nie restauracja... Ech trzeba będzie się czymś wykazać, żeby nie pomyśleli, że kobiety nadają się tylko do zajmowania się dziećmi i serwowania żarcia... pfff
Ale ogólnie nie narzekam, bo cały czas ćwiczę japoński i angielski, popisuję się też czasem znajomością kilku słów po koreańsku, chiński i niemiecku xD


W przyszłym tygodniu jadę z 2 znajomymi do Sapporo, na sushi, zakupy i karaoke xD okazało się, że mamy w tym samym dniu wolne ^^
A jutro, jeśli nie cofną mi wolnego, jadę też do Sapporo. Napisała do mnie dziewczyna z japonistyki poznańskiej, która właśnie odbywa roczne stypendium w Sapporo, więc ustaliłyśmy, że możemy się spotkać na kawę w piątek. Mam nadzieję, że zdążę jeszcze zwrócić suszarkę do sklepu, bo okazało się, że moja jednak dobrze działa.. Niestety problem jest z autobusami do naszego akademika. Tylko2 bezpłatne w ciągu dnia, a resztę trzeba sobie kombinować... ehh no cóż.

Oki, lecę.
Do usłyszenia :)

5 komentarzy:

  1. to co masz w poduszce to zapewne pociete plastikowe rurkopodobne cos... tez na czyms takim spalam w nagano :p ale jak nie wierzysz to rozpruj :p:p:p

    OdpowiedzUsuń
  2. koleżanka z Saporro to pewnei sempaika Agnieszka? Spotkałam dziś Shina w bibliotece...spędziłam tu 6 godz...powiedz, że jesteś ze mnie dumna? :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, Ola... Agnieszka tte dare? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eeee Stara...nie masz tak zle...Opowiadaj jak tam pierwsze dni w pracy...buzki

    OdpowiedzUsuń
  5. The Japanese Ofuro showers are specially designed for total relaxation of the body. These tubs made so, anyone who takes their inclination to immerse their body up to the neck. Typically, the bathing rituals are seating posture, and the tubs is twice as large as most tubs found in America.

    hot tubs

    OdpowiedzUsuń