Dzisiaj popełniłam niewybaczalny błąd, podczas przerwy powiedziałam w rozmowie ze znajomą z pracy, że chciałabym już wracać do domu. Byłam zmęczona i trochę źle się czułam... Ale nie ważne są powody, ważne, że kiedy znajoma to usłyszała od razu się zapytała, czy nie lubię swojej pracy >< ehh no przecież nie o to chodzi... ale nie w Japonii musisz udawać, że jesteś cały czas pełna sił i zapału do pracy... typowe polskie narzekanie odpada, bo będą się na Ciebie dziwnie patrzeć.
Jest jeszcze jedna kwestia, która mnie niezwykle irytuje. Chociaż mam napisane w umowie, że pracuję do godz 17, to i tak, jeśli nie ma roboty i wszyscy stoją koło recepcji, muszę się zapytać szefowej czy mogę już iść ><
A cholera by ich... można się psychicznie wykończyć czasami ><
Jutro podobno ma być prawdziwe oblężenie, trzymajcie za mnie kciuki!
Trzymamy kciuki za Ciebie;-) Będzie dobrze. Buziaki i usciski od Dziadków i cioci Wiolci;-)
OdpowiedzUsuńAsia, Malysz skacze w Sapporo:)! Wez jego autograf dla mnie :) na jakiejs czapeczce:)!
OdpowiedzUsuńDla mnie tez;)
OdpowiedzUsuńmam tego dnia pracę >< skacze 24 stycznia... niestety ><
OdpowiedzUsuń