Witam, witam :)
(jak zwykle po długiej przerwie)
Wraz z nadejściem wiosny, która nieźle musi się namęczyć, żeby wydrzeć od zimy należne sobie miejsce i czas w kalendarzu Hokkaido, przyszły też zmiany w naszym akademiku (i nie tylko tam). Mając na myśli zmiany, chciałam wspomnieć nie tylko o tym, że znowu ubywa ludzi :( ale także to, że w końcu dostałam klucz do nowego pokoju.... jakieś 4 dni temu i ciągle nie mogę się zdobyć na to, żeby się tam przenieść, tak na 100%... Oczywiście za każdym razem, jak spotykam się z cieciem lub jego żoną, to pada to niechciane pytanie: Asia, a kiedy się w końcu przeniesiesz?? Moja szczera odpowiedź brzmiałaby: nigdy, ale niestety nie mam najmniejszych szans na to, żeby zostać na moim ukochanym 8 piętrze...chociaż trzeba przyznać, że mieszkanie tam w pojedynkę bywa trochę stresujące, szczególnie, kiedy sama kroczę korytarzem późnym wieczorem ><
Nie mniej jednak, cisza i widok, który roztacza się z mojego okna, sprawiają, że z wielkim żalem będę opuszczać tę swoją pustelnię ;) Oto i ten widok:
No cóż, jutro zamierzam definitywnie pożegnać się z ostatnim piętrem i ruszyć na spotkanie z 3 >< którego korytarz śmierdzi papierosami i mam widok głównie na akademik męski i parking ><
Plusem nowego pokoju jest jego szerokość, co pozwoli mi na swobodniejsze poruszanie się po nim. Oto zdjęcia jeszcze sprzed przeprowadzki:
Z innych ciekawych rzeczy, które wydarzyły się ostatnio, warto wspomnieć, że z powodu małej ilości klientów dostałam 4 dni wolnego ^^ Planowo miałam tylko jeden dzień, ale w jego trakcie dostałam telefon z informacją, że do soboty nie muszę przychodzić do pracy xD
Więc cóż mogłam zrobić w te wolne dni? Oczywiście zjeżdżać xD Niestety głównym problemem jest jakość śniegu na stoku.... ponieważ wiosna nieśmiało próbuje się przebić do Kiroro, pokonując po drodze 3m śniegu, temperatura w ciągu dnia wzrasta powyżej zera, a jeśli na dodatek trafi się nam bezchmurny dzień, to wtedy słońce podwyższa temperaturę o kolejne kilka stopni i w rezultacie śnieg na stokach robi się super mięciutki, przez co powstają góry i dolinki i ogólnie ciężko się jeździ. Dlatego także wymyśliłam sobie system, że rano (od 9.00) zjeżdżam na nartach lub snowboardzie, a po południu, ok 12-13 idę na stok, gdzie od samej góry po sam dół ciągnie się kilka rzędów muld, których opanowanie stało się moim celem na kwiecień (z marnym skutkiem ><). Oczywiście inni także mieli taki sam pomysł, w konsekwencji czego czasami trzeba trochę poczekać, aż dany ciąg muld się zwolni.
Oczywiście wybrałam się także do miasta: Otaru i Sapporo. Otaru było w celach czysto zakupowych, w Sapporo spotkałam się ze swoją znajomą i razem poszłyśmy do pubu a później na karaoke xD Znajoma nieźle wymiata, ale cóż innego można się spodziewać po osobie, która w czasach LO i po śpiewała w zespole rockowym :) Trochę nam się zeszło, chociaż na początku plany były ździebko inne - miałyśmy iść do klubu, ale ponieważ znajoma dowiedziała się niedawno, że jest w ciąży, więc zmieniłyśmy miejsce spotkanie na jakieś spokojniejsze ;)
Następnego dnia chciałam iść do バッティングセンター(miejsce, gdzie można sobie poodbijać piłkę, jak w baseballu), ale najbliższe było czynne dopiero od 12, więc zdecydowałam się, że spróbuję kiedy indziej, bo mam trochę do załatwienia, m.in. kupiłam sobie nowe buty xD Całe szczęście, że męskie buty w Japonii także są takie kolorowe, jak żeńskie ;) i mają ciekawe wzory itd.
Kupiłam także zestaw na polską imprezę, którą urządzimy w dniu urodzin Szymona tj. 18 kwietnia. W skład zestawu wchodzą 3 słoiki z kapustą, 2 z ogórkami, jedno opakowanie serków topionych lactima oraz ziemniaki do placków ziemniaczanych ;) Zobaczymy, co z tego wyjdzie, chcemy zrobić bigos, placki ziemniaczane i z jabłkami oraz dorzucić do tego Żubrówkę ;)
Jest jeszcze tyle do opowiadania, mam nadal parę ciekawych informacji z marca, szczególnie jeśli chodzi o imprezę pożegnalną naszej Akademii, oj działo się działo ;)
Ale to wszystko następnym razem. :)
sobota, 16 kwietnia 2011
wtorek, 5 kwietnia 2011
Nowa robota :) update
Śpieszę donieść, że od dzisiaj zaczęłam nową robotę (wuuuuuhuuuu!!!!) - wypożyczalnia nart i snowboardu ^^
Jest fajniej niż w poprzedniej, z oczywistych powodów ;) chociaż bywa też baardzo nudno.... no nic, zobaczymy jak będą kolejne dni przebiegały ;)
UPDATE: dzisiaj myślałam, że umrę z nudów >< nikogo nie było, środek tygodnia...........NUUUUDYYYYY, ehh nie chcę powiedzieć, że poprzednia praca była lepsza, ale coś sie tam działo... Tutaj z drugiej strony jest o tyle dobrze, że mogę sobie porozmawiać z dorosłymi ;)
Aha... z okazji tego, że dużo ludzi skończyło pracę w Kiroro i wyprowadza się w najbliższych dniach, udało mi się skompletować: lodówkę, mikrofalówkę, specjalny garnek do gotowania ryżu plus płytkę grzewczą xD
Normalnie pełne wyposażenie kuchenne xD Tylko nie mam gdzie tego stawiać >< trzeba będzie pomyśleć o jakiejś szafeczce czy coś, chociaż niedługo czekają mnie też przenosiny do innego pokoju, ze względu na to, że już tylko ja mieszkam na 8 piętrze i to im się nie kalkuluje, lepiej zebrać wszystkich razem ;)
Oki lecę spać :)
Jest fajniej niż w poprzedniej, z oczywistych powodów ;) chociaż bywa też baardzo nudno.... no nic, zobaczymy jak będą kolejne dni przebiegały ;)
UPDATE: dzisiaj myślałam, że umrę z nudów >< nikogo nie było, środek tygodnia...........NUUUUDYYYYY, ehh nie chcę powiedzieć, że poprzednia praca była lepsza, ale coś sie tam działo... Tutaj z drugiej strony jest o tyle dobrze, że mogę sobie porozmawiać z dorosłymi ;)
Aha... z okazji tego, że dużo ludzi skończyło pracę w Kiroro i wyprowadza się w najbliższych dniach, udało mi się skompletować: lodówkę, mikrofalówkę, specjalny garnek do gotowania ryżu plus płytkę grzewczą xD
Normalnie pełne wyposażenie kuchenne xD Tylko nie mam gdzie tego stawiać >< trzeba będzie pomyśleć o jakiejś szafeczce czy coś, chociaż niedługo czekają mnie też przenosiny do innego pokoju, ze względu na to, że już tylko ja mieszkam na 8 piętrze i to im się nie kalkuluje, lepiej zebrać wszystkich razem ;)
Oki lecę spać :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
