Wylot 30 listopada o godz. 13 z lotniska w Wawie. Przewidziane międzylądowanie w Monachium. Przylot do Tokio ok godz 10 dnia następnego....
A najlepsze jest to, że nasze główne bagaże mają lecieć od razu do hotelu...a my z małym podręcznym zostajemy na 3 dni w Tokio >< Mój cały misterny plan wpakowania duuuużej ilości ubrań do podręcznego właśnie upadł >< Ale szczerze powiedziawszy, tylko facet mógł wpaść na taki zajebisty pomysł, zapominając, że jest ograniczenie w przewozie płynów itp w podręcznym >< i jak ja, biedna kobieta mam się z moją baterią kremów, toników, kosmetyków i innych maziajstw, zmieścić w tym limicie >< sadyści ;)
Do wiadomości podaję także adres przyhotelowego "akademika" dla pracowników, mojego nowego lokum:
〒046-0571
北海道余市郡赤井川村字常盤191-1
キロロ第2しらかば寮
ヨアンナ・コヴナツカ
Japan
A tłumacząc na nasze:
〒046-0571
Hokkaido Yoichigun Akaigawamura Azatokiwa 191-1
Kiroro Dai 2 Shirakaba Ryo
Joanna Kownacka
Japan
powinno dojść, najwyżej podam numer pokoju, jak już go poznam ;)
Razem z biletem, przyszły także wytyczne co do ubrań i rzeczy, które mamy koniecznie wziąć....Nie jest źle, szybkie uzupełnienie garderoby o kilka pozycji i mogę lecieć... Trochę gorzej będzie z butami, ale i to jakoś da się załatwić ;) Spodnie narciarskie już są zapakowane ;) Kurtka też czeka ^^
Jutro zamierzam dzwonić do Lufthansy i błagać o zwiększenie limitu bagażu głównego ;)
Trzymajcie kciuki, teraz i zawsze i na wieki wieków ;)
trzymam :-) ania j.
OdpowiedzUsuń